Podsumowanie roku: #Rodzina

Kategoria: Ojcostwo Opublikowano: 26 grudnia 2016,

#Rodzina

Rok 2016 to rok pełen miłości, wsparcia, rodzinnego wsparcia.

Rok 2016 to rok bardzo ważny dla mnie. Dużo udało się osiągnąć (o tym na dniach). Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie ona… Rodzina. I celowo piszę duże „R”.

Rodzina była, jest i będzie zawsze najważniejsza w moim życiu.

Rodzina od zawsze była dla mnie azylem, czyli miejscem, gdzie potrzebowałem poczuć po prostu cisze i spokój. Uśmiech synka, dobre słowo od Pauliny, dawało mi wszystko czego potrzebowałem na daną chwilę, ale rodzina stała się również motorem napędowym do działania każdego dnia. To przecież dla niej robimy to wszystko. Po to by była z nas dumna, żeby zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Bo to my, Panowie, jesteśmy głowami tej rodziny. To do nas należy obowiązek bycia mężczyzną w pełnym znaczeniu tego słowa.

Ten rok pokazał mi, że mogłem zawsze na nią liczyć: na rodziców, brata, no i oczywiście, a raczej przede wszystkim, na żonę oraz synka.

W tym całym szalonym roku (praca, napisanie książki, wywiady, programy, nieprzychylne komentarze), o którym będę pisał w kolejnych dniach, rodzina okazała się tym, czym powinna być, czyli jedną wielką motywacją do działania i jednym wielkim azylem w momencie, gdy tego najbardziej potrzebowałem.

Nie ma nic ważniejszego w dzisiejszych czasach niż familia, która zawsze na Ciebie czeka, familia, która zawsze Cię wspiera.

Jeśli masz taką rodzinę, jeśli ten rok pokazał Ci, że możesz na nią liczyć każdego dnia, jesteś szczęściarzem. Ja jestem.

Dziękuję, że jesteście…

img_1551-copy