Ojcostwo…

Kategoria: Kultura, Ojcostwo Opublikowano: 26 lipca 2016,

Na czym polega rola ojca?

Dla mnie odpowiedź jest jasna, ale chętnie podzielę się własnymi przemyśleniami. W końcu nie wszyscy z Was zdają sobie z tego sprawę, nieprawdaż?

Obecność obojga rodziców to podstawa, jeśli chce się wychować zdrowe i szczęśliwe dzieciaki. Abraham Maslow, amerykański psycholog, przedstawił w artykule The Human motivation swoją teorię hierarchii ludzkich potrzeb, tzw. piramidę Maslowa. W 1954 roku rozwinął ją w książce, której zawdzięcza sławę, Motivation and Personality. Zgodnie z tą teorią człowiekowi są niezbędne:

  • samorealizacja – wyrażana jako dążenie do rozwoju, doznania estetyczne (potrzeba harmonii i piękna), aspekty poznawcze (potrzeba wiedzy, rozumienia, nowości),
  • szacunek i uznanie (potrzeba podniesienia prestiżu, statusu społecznego, sławy, dominacji, zwracania na siebie uwagi – w oczach własnych i otoczenia),
  • pragnienie potęgi, wyczynu i wolności,
  • przynależność (potrzeba przezwyciężania, osamotnienia i obcości, nawiązywanie bliskich intymnych stosunków, uczestnictwo w życiu grupy),
  • bezpieczeństwo (potrzeba zapewnienia niezmienności status quo, gdy dotychczasowe nawyki okazują się mało przydatne),
  • zapewnienie potrzeb fizjologicznych (niezaspokojone dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o zachowaniu).

    Z powyższego wynika, że optymalizacja procesu wychowania wymaga skoordynowanych działań i matki, i ojca, gdyż Każde z nich dostarcza dziecku innych potrzeb.

    Skupmy się jednak na roli ojca.

    To on wnosi w życie dziecka autorytet, poczucie bezpieczeństwa i stabilność. Jego zadaniem jest przekazywanie zasad i prawd moralnych, podobnie jak typowo męskich wzorców, których później podświadomie poszukują córki i z którymi mogą identyfikować się synowie. Jesteśmy kształtowani przez bezwarunkową miłość matek i wymagającą miłość ojcowską. Tym samym to ojciec, stawiając dzieciom rozsądne cele i podnosząc poprzeczkę, powinien uczyć je lepszego radzenia sobie w życiu.

    Ojciec wspiera także tożsamość i proces socjalizacji potomstwa, tradycyjnie ustalając granice, które stanowią o odrębności rodziny. Jego postawa powinna pomagać dzieciom pokonywać stres i problemy, przygotowywać je do dorosłości.

    Najczęściej również ojciec, jako głowa rodziny, bywa odpowiedzialny za zabezpieczenie statusu jej członkom. Sprzyja to zaspokajaniu potrzeby bezpieczeństwa.

    Jego odpowiedzialność za budowanie więzi emocjonalnej sprowadza się (między innymi) do okazywania jej członkom troski, zaufania i wspierania ich w dążeniach do celu. Ojciec powinien zadbać o ich wzajemne relacje, o to, aby respektowana była swoboda mówienia o uczuciach, potrzebach, problemach dnia codziennego.

    W moim rodzinnym domu na przykład każdy przestrzegał wspólnego spożywania posiłków. Nawet jeśli napięty plan dnia nie pozwalał na długie rozmowy, zawsze celebrowaliśmy czas spędzany przy stole, gdzie można było zamienić kilka słów. Rodzice pokazywali w ten sposób, że znajdują dla mnie i brata czas i że interesują się naszym życiem. Starali się być z naszymi radościami i troskami na bieżąco.

    Polecam wszystkim, zwłaszcza w dzisiejszych trudnych czasach.

    Dzieci, które mają dobre relacje z ojcami, są otwarte na innych i bardziej pewne siebie. Tracą te, wśród których ta więź jest słaba. Stają się nieufne i konfliktowe.

    Niekwestionowaną rolą (i obowiązkiem!) ojców jest także, a może przede wszystkim, wspieranie matek w procesie wychowawczym. Dzięki temu są one w stanie dać dzieciom więcej z siebie.

    Warto mieć z tyłu głowy, że w początkowej fazie życia malucha oboje rodzice są dla niego autorytetem absolutnym (później, jak wiadomo, bywa różnie ). Dlatego tak ważne jest, by właśnie wtedy przekazywać dziecku wszystko, co najlepsze. Stworzyć fundamenty jego dalszego życia. Dziecko, któremu zabraknie ojcowskiej miłości, może poszukać uznania w oczach innych, stać się podatne na manipulacje.

    Jak widać, ojcowie powinni czynnie uczestniczyć w realizacji podstawowych potrzeb i zaspokajając je, tworzyć potomstwu idealne warunki do wszechstronnego rozwoju. Oczywiście, każdy z nas jest inny – jeden bardziej wylewny, spontaniczny, inny wycofany, powściągliwy. Nie zmienimy charakterów z dnia na dzień, ale na pewno możemy się postarać, aby dziecko dostawało od nas jak najlepszy wzorzec zachowań.

    Dobry ojciec to przecież ktoś więcej niż wychowawca. To przyjaciel.

    Fajny tata to tata normalny, modny, zadowolony z życia. Wcale nie musi spędzać życia z piwem na kanapie i posyłać partnerki po kolejne. To nie zapatrzony w siebie frustrat, który nie potrafi zająć się własnym dzieckiem i zorganizować wspólnej zabawy. Nie facet, który trzyma w szafie przez dziesięć lat te same porozciągane T-shirty i stare, rozszerzane ku dołowi dżinsy.

    Normalność oznacza, że ten facet zna swoje zadania w rodzinie i potrafi być jej głową. Fajny tata dba o kontakt z dziećmi, jest dla nich autorytetem i wzorem do naśladowania. To także mężczyzna atrakcyjny dla swojej partnerki (i nie tylko ), dbający o wygląd i zdrowie.

    Myślcie zatem o sobie i realizujcie plany. Spełniajcie marzenia. Wtedy będziecie szczęśliwi. Pamiętajcie o funkcji, którą pełnicie, zwracajcie uwagę na potrzeby partnerki.

    Niech Wasza rodzina będzie jednością.