O cycku słów kilka…

Kategoria: Kultura, Ojcostwo Opublikowano: 23 stycznia 2017,

O moim zdaniu na temat karmienia piersią pisałem w kilku słowach w książce. Z kilku powodów słów było kilka, ale jeden podstawowy – jestem mężczyzną i z natury kwestia ta mnie nie dotyczy. To domena kobiet. Muszę jednak i chcę wrócić dziś do tego tematu. Kwestia jest ważna i okazuje się, że wymaga szczególnej uwagi.

Tak, jak wspominałem w książce, karmienie piersią to temat niezwykle indywidualny. Z natury rzeczy niemowlęta karmi się piersią matki (bądź innej kobiety, ale to znów odrębny temat). Czasem jest tak, że z różnych względów kobiety nie karmią. I tu- Panowie – kilka słów do Was. Jeżeli Wasza partnerka nie jest w stanie, z różnych powodów, karmić dziecka, to odpuśćcie. Znam przypadki, że ojcowie, nie wiedzieć czemu, bardzo na to nalegają. Oczywiście, kiedy wszystko jest okej, popieram karmienie naturalne w całej rozciągłości, ale bywa, że przysparza ono matkom ogromnych cierpień. Po pierwsze z powodu „macierzyńskiego niespełnienia”, po drugie z przyczyn czysto fizjologicznych. Uwierzcie mi, wtedy to nie jest dobre rozwiązanie. Dla żadnej z zainteresowanych stron.

Jeśli jednak jest wola i jest możliwość karmienia, to oczywiście należy do robić. Mleko matki ma niesamowitą wartość dla niemowląt, ale nie będę się wypowiadał merytorycznie na ten temat, bo zwyczajnie się na tym nie znam.

Niedawno spotkałem się z niecodzienną sytuacją w miejscu publicznym. Matka zaczęła karmić swoje dziecko i spotkała się z bardzo nieprzychylną reakcją ze strony kilku osób, a rzecz działa się w restauracji. Ku mojemu zdziwieniu, ludzie dziwnie patrzyli się na tę kobietę, niektórzy nie omieszkali rzucić także kilku nieprzyjemnych komentarzy, niby pod nosem, ale trudno było nie usłyszeć. Ludzie!

Rozumiem i też jestem wrażliwy na brak taktu, kultury, wyczucia, jak zachowywać się w miejscach publicznych. Niektórzy faktycznie mają z tym problem, by uszanować obecność innych osób. Karmienie piersią jest bardzo specyficzne w tym aspekcie, bo z jednej strony jest to sprawa niezwykle intymna, wymagająca uzewnętrznienia swojej intymności i wystawienia jej na publikę.  Z drugiej- normalna, ludzka rzecz. Potrzeba nakarmienia swojego dziecka, które jest głodne i nie wybiera sobie miejsca na karmienie. Ba! Często miejsca te są nieprzystosowane do takiej czynności, a dziecko nakarmić trzeba.

Coraz więcej na szczęście miejsc, gdzie można czynność karmienia piersią wykonać w intymnych, przystosowanych do tego warunkach. Jeśli trzeba w miejscach publicznych, to trzeba. Jasna sprawa. Jedna rzecz budzi trochę moje wątpliwości, jednym słowem, nie do końca ok jest, kiedy kobieta ma potrzebę demonstrowania wszystkim dookoła, że oto musi nakarmić dziecko, więc na środku centrum handlowego (gdzie, umówmy się, są pokoje rodzinne) obnaża się do połowy, bo jest matką karmiącą.

Zawsze jestem zwolennikiem szacunku do innych osób. Wszędzie. I nie mówię tu już o karmieniu piersią. Generalnie, tam, gdzie funkcjonujemy z ludźmi, tam wymagany jest wzajemny szacunek i zrozumienie dla obecności innych.

Uświadomić sobie jednak trzeba, że kobiety karmiące piersią wymagają szczególnych względów i należy im się szacunek i zrozumienie. To temat, który bezpośrednio lub pośrednio dotyczy właściwie wszystkich z nas. A dla kobiet też nie jest to zawsze komfortowa sytuacja, ale taka rola, uszanujmy to. Bądźmy po prostu ludźmi.

Więcej na: http://www.mlekiemimiloscia.pl

Kraina to nie tylko mleko ale przede wszystkim miłość! A z tej miłości płynie dobro, w którym Wy możecie mieć swój udział! Zachęcam do wsparcia działań. Dzięki patronom medialnym telewizji TVN oraz programowi Dzień Dobry TVN wierzymy wszyscy, że nasze działania zostaną zauważone, a ich siła sprawi, że przestrzeń publiczna stanie się bardziej otwarta dla mam karmiących naturalnie. Chcąc rozwijać Krainę i poszerzać nasze działania o nowe obszary, pozwalające jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby i oczekiwania Mam oraz pomagać najmłodszym, serdecznie zachęcamy do wsparcia Fundacji.

Fundacja