O byciu normalnym facetem…

Kategoria: Moda, Ojcostwo Opublikowano: 20 sierpnia 2016,

Drodzy Panowie!

Jak być fajnym tatą i nie zwariować? Dobre pytanie! Bo jak tu być fajnym tatą, głową rodziny, a przy tym osobą spełnioną zawodowo, nie tracąc jednocześnie niczego z rodzinnych relacji?

Na te pytania postarałem się odpowiedzieć w książce, z którą mam nadzieję większość z Was się zapoznała. (Trochę prywaty: zostało sprzedanych 4,500 egzemplarzy w 3 miesiące co jest niesamowitym wynikiem. Wielkie podziękowania za to dla Was.)

Ci, którzy jeszcze nie mieli okazji, pragnę przypomnieć, że celem napisania jej było pokazanie Wam tej części mojego życia, która jest dla mnie najważniejsza – ojcostwo.

Nie będę pisał, że spędzam z dzieckiem całe dnie i noce, że zajmuję się nim samodzielnie, że wykonuję wszystkie czynności wokół malucha bez niczyjej pomocy. Bo tak nie jest, mam mnóstwo zajęć. Poczynając od codziennej pracy na uczelni, poprzez pisanie drugiej książki, poprzez zajmowanie się swoją linią odżywek na www.projektbialko.pl, poprzez wypuszczenie niedługo, już we wrześniu własnej linii kominów jesiennych i zimowych dla dorosłych i dzieci. Nie będę też moralizował, bo nie jestem ekspertem.

Jestem (i chcę pozostać) normalnym facetem. Jak Wy, jak Wasi koledzy. Jak mężowie Waszych żon.

Chciałbym dowieść na własnym przykładzie, że bycie ojcem to najlepsze, co może spotkać mężczyznę. To poczucie spełnienia, którego nic nie jest w stanie zastąpić, to nieustanne patrzenie na cud, doskonały kawałek samego siebie. I chciałbym wykazać, że można cieszyć się tym nowym życiem bez rezygnacji z własnych zainteresowań czy rozwoju, wprost przeciwnie.

Posiadanie rodziny, dziecka, to jedna wielka motywacja do działania, od rana do nocy, 24/7.

Nie jestem idealnym mężem, nie jestem idealnym ojcem, ale się staram, staram się jak cholera każdego dnia. Czasem wychodzi jak należy, czasem pierdole wszystko od rana do wieczora, ale takie nasze życie. Ciągła lekcja, z której musimy czerpać naukę i wyciągać wnioski, z tą różnicą, że na bieżąco. Nie ma czasu na myślenie, zastanawianie się, analizowanie błędów. Akcja, reakcja. Został popełniony błąd, reagujemy natychmiast, inaczej będziemy w nim tkwić i co raz trudniej będzie nam z niego wyjść i wrócić na odpowiednie tory.

Nikt nie jest idealny. Nikt, absolutnie. To najgorsza opcja z możliwych, nie uczyć się każdego dnia.