Poprzedni Następny

#Dubaj

DUBAJ

To miasto od dawna było wysoko na liście moich marzeń podróżniczych. Niesamowita historia powstania miasta, oszałamiająca architektura i zupełnie inna kultura budziły we mnie ogromną chęć odwiedzenia tego niezwykłego miejsca osobiście. Wiele o nim słyszałem, czytałem, podsłuchiwałem opinii innych, ale to wciąż tylko podsycało moją ciekawość o tym miejscu.

Miasto, które powstaje na pustyni w błyskawicznym wręcz tempie stając się metropolią, musi zadziwiać. I taką opinią o tym miejscu, chciałbym się z Wami podzielić.

Pogłębianie swojej wiedzy o Dubaju na dobre rozpocząłem przed wyjazdem. Naszym rodzinnym, wymarzonym wyjazdem. Ogromnie cieszyliśmy się z Pauliną, że w tę niezwykłą podróż możemy wybrać się razem z Brunem. To była jego pierwsza tak daleka wyprawa, pierwszy lot samolotem i pierwsze takie egzotyczne wakacje. Jak ja się cieszę, że właśnie to miasto zostanie na zawsze w jego pamięci.

Oboje bardzo baliśmy się tego, jak Bruno zareaguje na lot samolotem. To nie jest najkrótsza podróż, bo trwa tylko i aż 5,5 h, co mając na względzie odległość nie jest wiele, ale pierwszy raz zawsze jest tą niewiadomą. Na szczęście lecieliśmy Emirates i właściwie więcej dodawać nie trzeba. Ale ja dodam. Pozwólcie. Nigdy nie leciałem lepszymi liniami. Nie dość, że samolot robi niesamowite wrażenie, to jego wnętrze daje już posmak Dubaju. Jest orientalnie, inaczej, bogato. Stewardesy oprócz tego, że niesamowicie ubrane, zadbane w każdym detalu, to jeszcze, jak zauważyła Paulina, mają dopasowane pomadki pod kolor butów 🙂 Ale do meritum.

Samoloty na pokładzie mają zainstalowane telewizory, które umilają podróż, bo mamy tam do wyboru od najnowszych filmów, po koncerty, programy tv, bajki dla dzieci, seriale czy wiadomości. Wszystko to podzielone na kategorie w kilku wersjach językowych. Dla każdego zestaw zapakowanych słuchawek (dla dzieci dostępne są wersje mini), kocyk, poduszka, wygodny fotel. Czegóż chcieć więcej?

Ale to nie koniec miłych zaskoczeń liniami Emirates. Dzieci niemal natychmiast po zajęciu miejsca otrzymują gifty w postaci torebek wypełnionych niespodziankami. Dzieci po prostu nie mogą się tu nudzić! Podczas lotu ogromnie zaskoczyło nas kids menu, które otrzymał Bruno. Dzieci dostają tu posiłek jako pierwsze i uwierzcie, porcja jest ogromna! Są tu i ciepły posiłek, batonik, deser, bułeczka z masłem, woda, owoc, ciasteczko. Spokojnie, dla dorosłych także jest smaczne co nie co 😉 Menu z ciepłym posiłkiem, przekąskami i deserem jest naprawdę smaczne! Na pamiątkę podczas lotu otrzymaliśmy jeszcze zdjęcie z Polaroida włożone w pamiątkową ramkę. Lot minął nam niezwykle szybko, udało się obejrzeć kilka filmów, zjeść i nabrać sił na zwiedzanie tego pięknego miasta.

                                                                          ***

Przed wyjazdem do Dubaju, zastanawialiśmy się, które z proponowanych atrakcji będą najbardziej odpowiednie dla rodziny z dzieckiem. W grę wchodziły bowiem nie tylko względy wizualne, ale także bezpieczeństwo, czas i wygoda. Naturalnie, nie rozważaliśmy więc takich wycieczek, które stwarzałyby zagrożenia spotkania dzikich zwierząt czy skoków ze spadochronem. Po zapoznaniu się z ofertą wycieczek zdecydowaliśmy się na safari, bo to było nasze marzenie i choć wydawało nam się, że nie będzie to możliwe podczas podróży z dzieckiem, to na szczęście się myliliśmy!

Okazało się, że taka atrakcja jest jak najbardziej wskazana, a cała wycieczka jest idealna także dla dzieci. Przed wyjazdem nasłuchaliśmy się, że trzeba wstać w nocy, kiedy w Dubaju jest naprawdę zimno (w stosunku do temperatury za dnia), że wycieczka jest długa i bardzo męcząca. Pozwólcie więc, że przedstawię Wam, jak można zwiedzić safari z dzieckiem 🙂

Ogromnym plusem jest w Dubaju możliwość rezerwacji wycieczek z dużym wyprzedzeniem i przez Internet, co pozwala zaoszczędzić czas i nerwy podczas stania w długich kolejkach.

W dniu wycieczki, byliśmy umówieni z kierowcą na odbiór z hotelu o godzinie 8.00 rano, co pozwoliło nam się i wyspać, spokojnie zjeść śniadanie i ruszyć. Od samego wejścia do auta, byliśmy ogromnie zaskoczeni tym, że był tam zainstalowany fotelik dla dziecka, choć w Dubaju nie ma takiego obowiązku. Podróż na safari trwała około 30 minut, bo po wyjeździe z ultra nowoczesnego miasta,  jakim niewątpliwie jest Dubaj, znajdujemy się na pustyni i to zderzenie dwóch światów robi niesamowite wrażenie!

Po wjeździe na teren safari jest czas na postój, skorzystanie z toalety i upuszczenie powietrza z kół jeepa, co znacznie ułatwia podróżowanie po piaskach pustyni. Kierowcy i przewodnicy wszystkich wycieczek są niezwykle mili, co jest bardzo charakterystyczne dla mieszkańców Dubaju. Wszyscy są uprzejmi i uśmiechnięci, co zrobiło na nas ogromne, bardzo pozytywne wrażenie zwłaszcza, że trochę obawialiśmy się podróży do arabskiego kraju. Zupełnie niepotrzebnie, bo Dubaj jest uznawany za jedno z najbezpieczniejszych miast na świecie!

Pobyt na safari dał nam niesamowitą możliwość podziwiania zwierząt żyjących na pustyni, zdobycia interesującej wiedzy o tym niezwykłym ekosystemie i zapierających dech w piersiach widoków. Ta wycieczka jest naprawdę warta przeżycia!

Kolejną atrakcją, którą wybraliśmy była wizyta w Dubai Aquarium, czyli dziesięciomilionowym zbiorniku wodnym zlokalizowanym na parterze centrum handlowego Dubai Mall! Akwarium jest największym zawieszonym akwarium na świecie. Mieści tysiące zwierząt wodnych, w tym ponad 140 gatunków, w tym ponad 400 rekinów i największa  na świecie kolekcja Sand Tiger Sharks. Ogromne wrażenie zrobiło na nas przejście podwodnym tunelem. Niesamowite wrażenie mieć nad głową podwodny świat i móc podziwiać jego niesamowite piękno.

Kolejnym punktem na naszej mapie była wycieczka po nowoczesnym Dubaju z wjazdem na szczyt wieżowca Burj Khalifa. Ta opcja wycieczki pozwala w szybki i wygodny sposób poznać słynne zabytki i futyrystyczną panoramę miasta, tj. The Palm, Jumeirah, Dubai Marina, Downtown Dubai, przejście słynną Dubai Rama, a nawet przepłynąć się łodzią Yellow Boat Taxi.

Zwieńczeniem tej wycieczki był wjazd na 124 piętro najwyższego na świecie wieżowca Burj Khalifa. Ta perspektywa umożliwia podziwianie niesamowitej architektury Dubaju i zrobienie jedynego w swoim rodzaju zdjęcia na szczycie, tzn. at the top. Bruno był zachwycony!

Dubaj to miasto niesamowitych miejsc, zapierających dech w piersiach widoków, wspaniałej architektury, orientalnej kultury, niezwykłych smaków i zapachów. Jego bogactwo to nie tylko złoża, ale także ludzie, którzy zapraszają swoją gościnnością i – co ujęło nas najbardziej- z niezwykłym podejściem do dzieci. Ujęło nas za serce i z pewnością ta pierwsza podróż nie będzie tą ostatnią i mam głęboką nadzieję, że nasza przygoda dopiero się zaczyna.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..