Poprzedni Następny

#Projekt Rodzic #8

Karm dziecko… mądrze!

Drodzy Rodzice,

Ten wpis będzie apelem do Was. Będzie głosem przemawiającym do Waszego rozsądku i mamy nadzieję, że przyjmiecie go tak, jak powinien zostać przyjęty.

Codziennie jesteśmy świadkami tego, w jaki sposób, gdzie i co, dajecie swoim dzieciom do jedzenia.

Spotykamy Was w sklepach, restauracjach, fast foodach i na ulicy. Obserwujemy Was w codziennych sytuacjach, bo jesteście naszymi przyjaciółmi, znajomymi, sąsiadami.

Nie- nie będziemy udowadniać nikomu, że jesteśmy najmądrzejsi, że mamy idealne metody wychowawcze i profesurę z dietetyki. Tak, także chodzimy do fast foodów i także zdarza nam się popełnić żywieniowy fuck-up. Ale…

Nie fundujemy świadomie swojemu dziecku tony cukru, żeby tylko cokolwiek zjadło. Nie karmimy go na śniadanie fast foodami i nie przeżywamy jedzenia, żeby następnie włożyć papki do ust niemowlęciu. Tak, z takimi sytuacjami spotkaliśmy się. I to niejedokrotnie.

Żywienie dzieci jest niezwykle istotne już od życia płodowego. Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że to, co spożywa- albo czego nie spożywa- kobieta w ciąży, ma ogromny wpływ na nawyki żywieniowe dziecka. I trudno w to uwierzyć – w życiu płodowym kształtuje je na całe jego życie! Dlatego ogromne znaczenie ma urozmaicanie posiłków, zbilansowana dieta (nie mylić z odchudzającą-bo takie pomysły też się zdarzają (!)). Ważne jest co jecie i kiedy. Bo w czasie ciąży żywicie i siebie i dziecko i dla Was obojga powinno mieć to znaczenie co i jak jesz. I to Ty, Mamo, jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko.

Nie mieści nam się w głowie, że gdy rodzi się dziecko, stajemy na głowie, by miało wszystko, co najlepsze. Karmicie piersią albo dajecie modyfikowane mleko, dołączacie probiotyki, witaminy, dbacie o to, by rosło i rozwijało się książkowo. I na tym koniec, bo gdy okazuje się, że maluch jest na tyle duży, że oprócz mleka możecie dołączać inne produkty, to szlag trafia wszystko, co robiliście do tej pory. Dajecie cukier, chemię i … co tu dużo mówić, trujecie. Niestety, gdy widzimy dzieci (i to nie ma znaczenia czy mają trzy czy dziesięć lat), które piją gazowane napoje, to nóż się w kieszeni otwiera.

Tak- wszystko jest dla ludzi i my też jesteśmy tego zdania. Może spróbować, można mieć czasem dzień słabości, nie chodzi bowiem o zakazy, rzecz rozbija się o nawyki, a nawyki to ciężka praca od podstaw.

Jeśli więc dajecie dziecku pić soki, bo w ogóle nie pije wody, to naprawdę czekacie, aż przyjdzie ten cudowny dzień, kiedy Wasze dziecko samo upomni się o wodę? I naprawdę wierzycie w to, że dziecko spragnione nie będzie piło wody? Lepiej dać mu tonę cukru w soczku, bo inaczej umrze z pragnienia?

Słodycze, temat rzeka, bo wiadomo, że wszyscy byliśmy dziećmi i wszyscy jedliśmy słodycze. Nie ma się co czarować. Ale ! Słodycze nie mogą zastąpić śniadania, obiadu czy kolacji! Nauczcie dzieci, że słodycz to swego rodzaju przyjemność, na którą można sobie czasem pozwolić.

Najgorsze są tzw. słodyczowe soboty. Tak, funkcjonują w wielu domach. Przez cały tydzień dzieci mają zabronione słodycze, po czym w sobotę mogą jeść je ile tylko dadzą radę przeżuć. Serio? Sami pomyślcie jaka wielka dawka cukru bombarduje wtedy organizm dziecka i jak bardzo zaburza to jego metabolizm. Spróbujcie tego najpierw na sobie, zanim znów zaserwujecie to Waszym dzieciom.

Można tak długo i namiętnie. Można mnożyć przykłady. Absolutnie nie wybielamy się na nich, bo jeśli ktoś z nas jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Ale bądźmy świadomymi żywicielami, bo taką rolę na pewnym etapie odgrywamy. Dbajmy o zrównoważone diety naszych dzieci i nie fundujmy im otyłości, cukrzycy, chorych narządów wewnętrznych, a przede wszystkim złych nawyków, które w przyszłości mogą odbić się bardzo głośnym echem. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z taką otyłością wśród najmłodszych. To nasza wina. To nasza odpowiedzialność. Zacznij od siebie i zacznij już teraz. Czytaj etykiety. Kieruj się rozsądkiem. Nie idź na łatwiznę. I napij się wody- razem ze swoim dzieckiem. A może wyciśniecie razem sok ze świeżych owoców? Będziecie mieli świetną zabawę, spędzicie czas razem i zaserwujecie sobie dawkę prawdziwych witamin!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..