Poprzedni Następny

#warto

W ostatni weekend udało nam się wygospodarować trochę czasu i całą rodziną udaliśmy się nad moje ukochane morze, tym razem do Sopotu.

Uwielbiam morze, jestem z Trójmiasta, dlatego tym bardziej tęsknię i tym bardziej cieszę się na możliwość odwiedzenia moich rodzinnych stron.

Tym razem jednak zamiast do rodziców, postanowiłem spędzić kilka dni najbliżej morza jak było to możliwe. Powietrze w Trójmieście zdecydowanie różni się od tego, które wdychamy codziennie w Stolicy. Niestety. Szczególnie ważne jest, aby dzieci jak najczęściej korzystały z możliwości powdychania świeżego powietrza. Bruno uwielbia wyjazdy nad morze, zbieranie muszelek i bieganie po plaży, więc to przyjemne z pożytecznym. Plan był więc prosty, odpocząć, oczyścić głowę, nabrać powietrza w płuca i po powrocie działać dalej.

I teraz dwie najważniejsze kwestie, czyli czym podróżowaliśmy oraz gdzie się zatrzymaliśmy.

Z racji tego, że trochę rzeczy było do zabrania,  bo oczywiście nie obyło się bez odwiedzin rodziny oraz znajomych, trzeba było gdzieś to wszystko ulokować. Na szczęście, na czas wyjazdu otrzymaliśmy do przetestowania nowy BMW x1.

Oczywiście można mówić, że lokuję teraz produkt, ale taka moja rola, że czasem mam możliwość sprawdzenia, testowania oraz recenzowania produktów lepszych i gorszych, dzięki czemu mogę się z Wami podzielić moim zdaniem. A nuż ktoś kiedyś będzie się zastanawiał nad zakupem tego auta, to będzie znał już moje zdanie w tym temacie. Trasa Warszawa – Sopot, gdyby nie korki na każdym kroku w piątkowe popołudnie- przebiegłaby cudownie :). Nie mniej jednak, auto na trasie spisało się bardzo dobrze. Tam, gdzie była możliwość „depnięcia” , tam oczywiście, nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził co ten samochód potrafi, a potrafi sporo. Wygodna jest, komfort moich pasażerów, którzy 3/4 drogi przespali, jak zawsze dawał mi możliwość jazdy takiej jaką lubię, czyli dość szybko i bardzo bezpiecznie 🙂

W Sopocie zameldowałem się w Hotelu Sopot, nie wiem czy znacie, czy jeszcze nie, ale jeśli tylko będzie w Trójmieście i będziecie szukali dobrej miejscówki to serdecznie polecam. Po pierwsze znajduje się w doskonałej lokalizacji (5 minut spacerkiem nad morze). Hotel posiada czterogwiazdkowy standard, jest bardzo nowoczesny i dostosowany do potrzeb zarówno biznesowych, jak i rodzinnych.

Cisza, spokój, piękny apartament, taras, duży TV (to ważne, bo akurat mamy Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, kto kibicuje, ten wie, co mam na myśli). Ponadto, hotel posiada także SPA, z którego skorzystałem, a dokładniej z masażu (pozdrawiam Panią Paulinę) i co najważniejsze-  kuchnia. Dawno,  bardzo dawno, nie jadłem tak dobrego śniadania, co warte uwagi, na świeżym powietrzu, gdzie tuż obok znajduje się mały plac zabaw, co jak wiadomo, dla rodziców jest ważne, żeby w spokoju zjeść śniadanie i napić się kawy.

Pobyt krótki, bo tylko weekend, ale naprawdę warto było przejechać te setki kilometrów tylko po to, żeby zobaczyć uśmiech Misia, który biega gołymi stópkami po gorącym piasku. Kocham tego chłopaka nad życie!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..