Poprzedni Następny

Popie******* się ten świat…

Popie******* się ten świat. I nie da się inaczej tego skomentować.

 

Od kilku dni poszukujemy z Pauliną mieszkania na najem. Przeglądamy różne oferty, rozpytujemy wśród znajomych, chcemy i musimy zmienić lokum w dużej mierze ze względu na Ptysia, żeby miał duży ładny pokoik, plac zabaw i zielone otoczenie dookoła. Żeby nam było wygodnie. Wszystkim.

Otóż okazuje się, że w dzisiejszych czasach „lepiej” posiadać psa czy kota, a najlepiej być „singlem” lub „parą” niż mieć dzieci! W większości mieszkań znajdujemy adnotację, że mieszkanie jest przyjazne zwierzakom, jest idealne dla singla lub dla pary. Dodatkowo wyraźnie jest zaznaczone, że „nie wynajmujemy rodzinom z dziećmi”. Naprawdę dzieci to największe zło, które wpadając do mieszkania od razu je dewastuje, niszczy podłogi, maluje po ścianach, robi sobie wydzieranki z tapety i buja się na żyrandolu??? No żesz ku***.

Po pierwsze – dzieci są ludźmi. Naprawdę mile widziany jest pies czy kot, a dziecko nie? Nie kumam, czy Ci ludzie nigdy nie mieli dzieci i sami nimi nie byli?

Po drugie – nie wszystkie dzieci to rozwrzeszczane i rozwydrzone maluchy. Inaczej – dzieci są wychowywane przez rodziców i nawet jeśli krzyczą i wrzeszczą, to nie oznacza od razu, że będą dewastowały mieszkanie!

Po trzecie -najem to naprawdę niemały koszt, a właściciele dodatkowo zabezpieczają się kaucją, która gwarantuje im zwrot kosztów za niewielkie szkody i zużycie w trakcie trwania najmu. Chyba każdy liczy się z tym, że wynajmowane mieszkanie będzie użytkowane, że coś ma prawo się zużyć, zniszczyć, ale do cholery, nikt nie robi tego specjalnie. Mi, jako rodzicowi, nie mieści się w głowie, że mieszkanie, które – nie oszukujmy się – jest w wysokim standardzie, ale nie ma złotych klamek i marmurów jest obwarowane zakazem wstępu dla dzieci.

Szczytem jest adnotacja przy opisie mieszkania „posiadaczom zwierząt i dzieci dziękujemy”.

Popie******* się ten świat. I nie da się inaczej tego skomentować. Śmieszą mnie ludzie. Serio lepiej wynająć mieszkanie parce albo singlowi, który będzie tam urządzał imprezy i sprowadzał towarzystwo niż rodzinie, która sobie będzie spokojnie mieszkała? Oczywiście, że generalizuję, bo ludzie są różni. I ci z dziećmi, i ci z psami i kotami, wężami, chomikami i szczurami. I ci samotni i ci w związkach. Ale sortowaniu ludzi względem posiadania dzieci przez właścicieli mieszkań mówię stanowcze NIE…

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..