Poprzedni Następny

Życie jest piękne…

Ten wpis poświęcony będzie Wam.

Przeczytajcie go uważnie i odpowiedzcie sobie na kilka bardzo istotnych pytań. To czas dla Was, abyście przeanalizowali dotychczasowe zwyczaje i zastanowili się, czy trzeba je zmienić, czy może tylko zmodyfikować i nie rezygnować z autorealizacji. Być może dzięki mnie – i dzięki sobie – na nowo uwierzycie, że można.

Na dzień dobry wypiszcie pięć najważniejszych rzeczy, które składają się na Wasz dzień:

1 . ……………………………………..

2 . ……………………………………..

3 . ……………………………………..

4 . ……………………………………..

5 . ……………………………………..

To próba analizy Waszego sposobu myślenia i niewykluczone, że początek zmian w Waszym życiu. Zasady naprawdę̨ działają̨, trzeba je po prostu wdrożyć. Chciałbym Wam uświadomić, że nie można w tym całym pędzie zwanym życiem zapominać o sobie. Każdy element układanki musi ze sobą̨ współgrać. Żadnych kolizji, żadnych słabych ogniw.

Jeżeli jesteście ciekawi, jak daję sobie z tym radę ja, to zapraszam do dalszej lektury. Jeśli nie – również zapraszam.

Życie jest piękne, bezapelacyjnie. A najpiękniejsze wtedy, kiedy dokładnie sprecyzuje się wizję tego ideału.

Oczywiście, jesteście (albo będziecie) ojcami, mężami, partnerami. Częścią większej całości, którą stworzycie. Ale nie wolno Wam zapominać o sobie. To na Was, jak na fundamencie, będzie opierać się rodzinne szczęście. Zapanuje tylko wtedy, gdy jako spełnieni ludzie okażecie się prawdziwym wsparciem i opoką.
 Nie narzekajcie, że nie macie czasu, że nie musicie. Uwierzcie mi, że biorąc z życia więcej, niż̇ tylko pracę od rana do nocy, dacie radość́ bliskim.

W kołowrocie dzisiejszych czasów, w XXI wieku, musicie odnaleźć swój wewnętrzny system wartości. Jego funkcjonowanie będzie zależeć wyłącznie od Was, jak zresztą całe Wasze życie.

Zapewne nieraz w trakcie dorosłości (i nie tylko) zawinionymi przez siebie porażkami obarczaliście innych? No, powiedzcie, że tak. Przyznajcie. Ja też tak miałem. Miał tak każdy, a znakomita większość́ – niestety! – wcale z tego nie wyrosła. Tymczasem za siebie trzeba wziąć odpowiedzialność. Nikt inny tego nie zrobi.

Jeżeli chcecie odnieść́ sukces, musicie być́ gotowi unieść wszystko, czym doświadczy Was życie: bycie ojcem, mężem, partnerem. Mężczyzną.

Bywa, że jeśli coś nam nie idzie, winimy nasze żony, matki naszych dzieci, pracę, znajomych. Ogólnie rzecz ujmując – otoczenie. A to duży błąd. Musicie zdać sobie sprawę, że prawdziwi faceci nie szukają usprawiedliwień i wymówek.

Statystycznie ponad dziewięćdziesiąt procent wszystkich porażek to klęski tych, którzy mają pretensje do świata. Co ważne – ich narzekanie kumuluje się na rzeczach, z którymi w większości przypadków można coś zrobić, zmienić. Można być lepszym tatą, mężem, lepszym człowiekiem. Nie narzeka się przecież na starzenie się czy na przykład na grawitację, bo nie ma się na nie wpływu. Na resztę? Owszem.

Zatem do dzieła!

c.d.n. już jutro…

 

 

 

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..