Poprzedni Następny

Tato, poczytaj mi…

Drodzy Ojcowie, to dla Was, o Was i przez jednego z Was spisana myśl o czytaniu swoim pociechom. Nie od dziś wiadomo, że czytanie dzieciom jest bardzo ważnym elementem ich rozwoju. W Polsce od lat działają kampanie związane z propagowaniem tego typu aktywności i pracy z dziećmi, m.in. istniejąca od 2001 r. kampania społeczna „Cała Polska czyta dzieciom”, która zachęca do czytania 20 minut dziennie codziennie. Powinniśmy dać radę, czyż nie? Wszystkiemu temu przyświeca jakże słuszny cel-rozwój naszych dzieci.

Po co czytać?

Czytanie Naszym malcom od najmłodszych lat służy powstawaniu bliskich relacji i więzi między czytającymi rodzicami i dziećmi. Badania pokazują, że uczy otwartości dzieci na nowe sytuacje i osoby, rozwija wyobraźnię i pozwala wyciągać wnioski z przeczytanych treści, a także uczy konsekwencji konkretnych działań.

Nie tylko te najmłodsze skarby korzystają na tym. Starsze dzieci również uczą się w ten sposób, m.in. nabywania umiejętności rozwiązywania problemów emocjonalnych poprzez analizę problemów literackich.

Podczas czytania bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie otoczenia. Cisza i przyjazne środowisko bardzo sprzyjają uważnemu skupieniu atencji dziecka na czytanym tekście. Najlepiej by był to znajomy teren by nie rozpraszać uwagi dziecka dodatkowymi bodźcami.

Ogromną rolę odgrywa przy tym odpowiedni ton głosu osoby czytającej, intonacja oraz zaangażowanie w czytany tekst. Pozwala to dziecku żywiołowo reagować i wchodzić w interakcję z rodzicem/czytającym, czyli z Nami, ojcami. Warto przeczytany tekst opowiadać i analizować to, co się przeczytało, ewentualnie wytłumaczyć dziecku problemowe kwestie/odpowiedzieć na ewentualne pytania.

Od kiedy czytać?

Okazuje się, że im wcześniej, tym lepiej! Dziwiłem się kiedyś mojemu koledze, który szeptał coś do brzucha swojej ciężarnej żonie. Jak widać człowiek całe życie się uczy. Badania wykazały, że płód mający 6-7 miesięcy zaczyna słyszeć szum krwi, bulgotanie, tarcie i głos rodziców. Najważniejsze jest to jak czytamy – na wesoło, spokojnie, zapominając o całym stresie, który towarzyszył nam w ciągu dnia. Pozwala to dziecku poznać i przyzwyczaić się do głosu rodziców, a potem czuć się bezpiecznie, kiedy tata jest obok. Dzięki temu tuż po narodzeniu mamy z dzieckiem dodatkową więź, bo zna ono głos ojca i odczuwa spokój związany z jego obecnością.

Swojemu synkowi od początku – od ok. 2 miesiąca życia pokazywaliśmy proste książeczki, bazujące na kontraście bieli i czerni, dostosowując obraz do jego aktualnych możliwości poznania wzrokowego. Później przeszliśmy na serię książek „Maluszek patrzy”, gdzie maluch poznawał kolorowe kropki, figury geometryczne, gwiazdki, kwiatki itd. Od ok. 6 miesiąca jesteśmy na etapie owoców, warzyw, zwierzaków naszych swojskich na wsi i dzikich z dżungli. Naśladujemy przy tym różne dźwięki, a maluch stara się je powtarzać, mamy przy tym wiele zabawy i śmiechu.

Czas pokaże, co będzie następne na naszej liście..

Zatem wspólne czytanie zbliża, nawiązuje więzi, uczy dziecko różnych reakcji, kształtuje wyobraźnię, wyrabia nawyk czytania.

Smutna jest obecna rzeczywistość, gdzie zamiast poświęcać choćby parę minut dziennie dzieciom by spędzić z nimi czas i nauczyć czegoś pożytecznego, rodzice dają dzieciom do ręki tablet albo smartfon i pozostawiają samym sobie. Nie rób tego Tato…

Jaki z tego morał? Czego Jaś się nie nauczy…..

Tekst: Michał Będźmirowski

Zdjęcie: Tomasz Jurgielewicz

 

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..