Poprzedni Następny

Mężczyzny rzeczy kilka…w samochodzie

Samochód jest nieodłącznym elementem życia każdego mężczyzny. Jest jego przedłużeniem, mniejszym lub większym, to już jest zależne od kompleksów, jednakże fakt jest faktem, każdy facet lubi mieć dobry samochód. Kwestia nie podlegająca dyskusji.

Przeszukując internet, jak również wiele magazynów napotykałem się często na jeden temat „ 20, 30, 40, 50 rzeczy, które każdy mężczyzna powinien mieć”. Oczywiście, dobrze wiedzieć, ale nie oszukujmy się, większość z Nas nie mieszka już sama, i gdybym miał te 50 rzeczy odkładać na miejsce jak sugeruje mi magazyn i jak nakazuje inny wyznacznik, to musiałbym mieć mieszkanie ponad 100metrowe, i to najlepiej dwupoziomowe. Poza tym, mężczyzna w XXI w. to osoba, która większość czasu spędza albo w pracy, albo na siłowni, albo w pubie albo, a może przede wszystkim w samochodzie. W swoim mobilnym mieszkaniu. Miejscu, gdzie przy idealnej nucie, chociażby zespołu Interpol jeździ z punktu A do punktu B, miejscu, gdzie statystycznie ponad spędzamy 4 razy więcej czasu niż Nasze kobiety.

I tak dzień w dzień, jak w Dniu Świstaka. Dlatego naprawdę ważniejszym dla mnie jest, co posiadam w samochodzie w ciągu dnia, niż to co leży u mnie na półce, czy w szafie kiedy nie ma mnie w domu.

Zastanawiając się nad tym dłużej doszedłem do wniosku, że rzeczywistość jest dość smutna. Średnia czasu, którą spędzam poza domem to około 8h, czyli standardowo. Oczywiście, bywają lepsze i gorsze dni, fakt jest jednak taki, że codziennie przechodzę ze swojego mieszkania do mojego lokum na kółkach. Odpalając silnik, z uśmiechem na ustach, zakładając okulary przeciwsłoneczne, wyruszając w drogę, często łapałem się na tym, że po parunastu minutach uśmiech znikał.

Myśl, że o czymś zapomniałem, co jest całkowicie naturalne i nie wynika z mojego rozstrzepania, co to, to nie, tylko z tego powodu, że mój synek zaprzątał mi myśl i ręce, kiedy kończyłem pić kawę, powoduje, że mam dwie opcje do wyboru: A- wracać do domu, czyli spóźnić się do pracy, B- uspokoić się i pomyśleć co mam w samochodzie i jechać dalej.

Po paru takich sytuacjach na drodze, stwierdziłem, że czas najwyższy zaopatrzyć się w niezbędne akcesoria, które każdy mężczyzna powinien posiadać w samochodzie, a nie tylko w mieszkaniu i które czasem uratują mu dzień.

  • ładowarka do telefonu – brak kontaktu ze światem, na skutek rozładowania telefonu = duży problem,
  • perfumy – przecież nie raz dostajemy w perfumeriach próbki, wykorzystajmy je, a nie wrzucamy do szufladki w łazience i nigdy z nich nie korzystamy,
  • okulary przeciwsłoneczne – must have, bez tego ani rusz, gdyż droga może się okazać udręką niczym gra w kotka i myszkę,
  • t-shirt – chociaż jeden, różnie w życiu bywa, kawa potrafi czasem spłatać figla,
  • gorzka czekolada – stanie w korku bez możliwości przegryzienia czegokolwiek również stanowi duże wyzwanie, dlatego dobrze mieć przy sobie tabliczkę czekolady gorzkiej (minimum 80% kakao)
  • ulubiona płyta – jazda samochodem bez muzyki, to jak oglądanie filmu bez dźwięku,
  • książka – nie oszukujmy się, ile razy już zdarzało nam się stać w korkach, po co się denerwować? Lepiej otworzyć książkę i się przestać stresować, słuchając przy tym wyżej wymienionej ulubionej płyty,
  • energetyk – oczywiście, bez cukru, jak grzeszyć, to chociaż z głową,
  • parasol – pogoda potrafi zaskoczyć, wychodzisz jest słońce, wracasz pada deszcz, samo życie.

 

Oczywiście, nie będę pisał o oczywistych oczywistościach, jak to mawiają niektórzy wielcy tego świata, dlatego nie wspominam o: gumach do żucia, grzebieniu, zapalniczce czy scyzoryku.

Czy o czymś zapomniałem? Pewnie, że tak, tylko o czym?

Tekst: Michał Będźmirowski

Zdjęcie: Michał Będźmirowski

 

 

 

POWIĄZANE POSTY

Modny Tata to blog nie tylko o byciu Ojcem, to blog o życiu w rodzinie, o wytrwałości i wartościach. Modny Tata to nie jest puste hasło, modny Tata to ktoś taki jak każdy z nas..