Nasz #familytime

Kategoria: Dom, Moda, Ojcostwo Opublikowano: 04 czerwca 2017,

Uwielbiam weekendy, bo to nasz #familytime 🙂

Odkąd mam rodzinę bardzo doceniam czas, który jest tylko nasz. Zawsze wspólnie planujemy co będziemy robić w weekend, czy to będzie wizyta w zoo, wspólna kawa (w przypadku Ptysia zawsze jest to soczek jabłkowy), czy też wizyta u znajomych. Ważne, że razem. Ważne, że samochodem, bo Ptyś jest ogromnym fanem motoryzacji i mógłby godzinami siedzieć za kółkiem udając, że kieruje razem ze mną:)

Ostatnio jego radości nie było końca, bo miałem możliwość przetestowania Mini Countryman. I chciałbym Wam w kilku słowach zdać relację z tej przygody z MINI, bo postanowiłem zabrać nim familię na piknik za miasto. Jak to zwykle bywa z naszymi wspólnymi wyjazdami, każdy spakował to, co uważał (Ptyś oczywiście resoraki, które uwielbia i z którymi się nigdy nie rozstaje:), my z Pauliną zajęliśmy się przygotowaniem koszyka z owocami i przekąskami i #wpolskezMINI!

Wyruszliśmy do dziadków, żeby dać maluchowi frajdę z jazdy samochodem, a przy okazji chciałem się przekonać, jak sprawdzi się w warunkach rodzinnego wypadu na trasie. I jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem. Nie dość, że ten samochód jest mega stylowy (i zawsze taki był), zwraca na siebie uwagę na ulicy, ma piękne wnętrze, napęd na 4 koła ALL4 i pod maską 200 KM!

Od zawsze byłem fanem tej marki, sam miałem kiedyś Mini Coopera, ale od tamtej pory ten samochód bardzo się zmienił i ta zmiana poszła w rewelacyjnym kierunku! Jak to ojciec, oglądanie samochodów zaczynam od tylnych drzwi, żeby sprawdzić, czy fotelik malucha z całym sprzętem (korzystamy też z bazy isofix)  zmieści się bez problemu, bo różnie z tym niestety bywa. I wierzcie mi- zmieścił się z zapasem i Ptyś miał naprawdę sporo wolnego miejsca dookoła. Samochód jest wysoki przez co daje naprawdę mnóstwo przestrzeni w środku.

Ogromną zaletą jest panoramiczny dach, ba, nawet dwa. Nie dość, że daje wrażenie ogromnej przestrzeni (której w tym samochodzie naprawdę jest bardzo dużo), to jeszcze maluszek jadąc podziwiał chmury i bardzo mu się to podobało:)

Mini ma właściwą sobie stylistykę, dlatego jego wnętrze nawiązuje do poprzednich modeli, ale jest unowocześnione m.in. liftingiem deski rozdzielczej, czy ledowym podświetleniem. Robi wrażenie 🙂

Fajnie, że marka się rozwija, jednocześnie nie odchodząc od właściwego sobie stylu i jakości. Zdecydowanie polecam go, jako rodzinny samochód, bo u nas sprawdził się doskonale.

To naprawdę spory samochód, będziecie zaskoczeni! O reszcie nie muszę wspominać, sprawdzicie i się przekonacie. Dajcie znać 🙂

Jeśli wy też chcecie przetestować auto, macie taką możliwość, wystarczy wejść – Nowe MINI Countryman. 

Pozdrawiam,

MB